| On wie, że nabroił! |
|
|
|
|
Ty oczywiście myślisz, że piesek ma poczucie winy, korzy się, żeby załagodzić cię i uniknąć zasłużonej kary, nic błędniejszego! On dawno zapomniał o zabawie z butami (z poczucia samotności lub nudy) czy próbie rozładowania swojej frustracji (na tapetach). Mamy niestety skłonność do nadmiernego antropomorfizowania, więc aby przybliżyć ci co w takiej sytuacji czuje twój pies, posłużę się pewną analogią ze świata ludzkiego. Wyobraź sobie, że twoje dziecko uległo wypadkowi, który spowodował uszkodzenie pewnej partii mózgu odpowiedzialnej za pamięć (oczywiście to tylko taki przykład, nikomu tego nie życzę!). Twoje dziecko pamięta teraz tylko to, co robiło kilka sekund temu, ale to co było przed kilkoma minutami znika z jego świadomości raz na zawsze. Wyobraź sobie teraz, że wychodzisz do pracy i zostawiasz dziecko same. Kiedy wracasz do domu twoja kochana córeczka biegnie do drzwi, żeby rzucić ci się w objęcia, ale ty zauważasz porozlewane po podłodze mleko, a włóczka, z której zamierzałaś udziergać piękny sweter leży teraz na dywanie pocięta w drobne paseczki.... Oczywiście wpadasz we wściekłość i odsuwasz dziecko ze złością, krzyczysz na nie i każesz iść do swojego pokoju. Dziecko oczywiście nie ma pojęcia jaki jest powód twojej złości i ze łzami w oczach próbuje cię przeprosić, przebłagać lub rozśmieszyć, żebyś tylko miała dobry humor i nie gniewała się. Wyobraź sobie rozpacz kochającego dziecka, które czuje się odepchnięte, niekochane i nierozumiane. Dokładnie tak samo czuje się twój pies! Następnym razem, kiedy usłyszy klucz w zamku twoja córeczka już nie wybiegnie z radością, lecz przycupnie za rogiem korytarza, by najpierw sprawdzić w jakim wracasz humorze (nie kojarzy go z tym, co wcześniej robiła, nie widzi związku z rozrzuconymi zabawkami czy rozlanym mlekiem). Jeśli kilka razy doświadczy twojej złości po powrocie do domu, przestanie wychodzić ci na powitanie, zalękniona schowa się w najciemniejszym kącie, próbując przeczekać twój napad złego humoru. Czy teraz już rozumiesz co czuje twój pies? Może z coraz większym lękiem oczekiwać twojego powrotu i próbować skryć się w jakimś bezpiecznym kącie lub na swoim posłaniu (które powinno mu gwarantować bezpieczeństwo!). Może nawet stać się agresywny, próbując się bronić przed twoją niczym nie uzasadnioną w jego mniemaniu agresją! Ten biedny piesek tak bardzo cię kocha, ale czuje się niechciany, nielubiany i nie wie co zrobić, aby cię udobruchać i zadowolić. On przecież nic złego nie zrobił! Czekał grzecznie i niecierpliwie aż wreszcie wrócisz. Uśmiechnij się więc, przytul i pogłaskaj tego biedaka, który naprawdę nie jest niczemu winien... i posprzątaj. Następnym razem zostaw mu odpowiednie zabawki i schowaj swoje drogocenne buty. Pies nie zna pojęcia stałej własności, wszystko co leży w zasięgu jego pyska i łap jest niczyje, a więc może należeć do niego. A jeśli jeszcze wspaniale pachnie jego panią... to już naprawdę nie ma nic bardziej atrakcyjnego. Jeśli zostawiasz psiaka (szcz. szczeniaka) na długie godziny bez różnorodnych zabawek do żucia, do obgryzania, to nie dziw się, że twoje buty pozostawione na wierzchu znęcą go miłym mu zapachem (twoim!) i zapragnie poczuć twoją bliskość jeszcze bardziej, śliniąc i żując miękką podeszwę. On tylko próbuje rozładować swoją frustrację poczucia samotności i rozwiać wszechogarniającą nudę.
|
||||



