| Jaka karma dla mojego psa? |
|
|
|
|
Przyjmując psy do mojego Pensjonatu często zauważam zagubienie opiekunów w gąszczu karm, i nie tylko, dla swoich pupili. Pewien bardzo miły młody mężczyzna chciał dogodzić swojemu wiekowemu sznaucerowi, karmiąc go karmą dla juniorów i kąpiąc w szamponie ludzkim bardzo dobrej firmy. Niestety to wszystko na nic, jedynie zaszkodził swojemu staremu przyjacielowi. Karma dla juniorów jest bogata w witaminy i minerały, a zwłaszcza w wapń i fosfor - niezbędne do budowy kości w okresie wzrostu, w starszym organizmie powodują jednak niebezpieczne obciążenie nerek. Można wybrać jedną z wielu karm przygotowanych specjalnie dla psów-seniorów lub do karmy dla psów dorosłych dodawać odpowiednie suplementy diety (także te dla seniorów). Jeśli chodzi o karmę, pH skóry psa jest inne niż człowieka i do kąpieli naszych czworonogów należy używać szamponów dostosowanych specjalnie do ich potrzeb.
Pamiętajmy też, że nie możemy psu z dnia na dzień zmieniać karmę (chyba, że nie trawi tej aktualnej). Jeśli tak robimy, nie dziwmy się, że nasz ukochany piesek ma nawracający rozstrój żołądka. Właśnie dlatego w moim Pensjonacie nie oferuję karmy dla gości. Pewnie, że byłoby to niezmiernie wygodne - wszystkim psom podawać tę samą karmę, nie zawracając sobie głowy indywidualizacją. Każdy piesek jednak je inną karmę i dla jego zdrowia tak musi pozostać.
Karma jednak karmie nierówna. I wcale nie zawsze droga karma oznacza dobrą karmę. Są pewne podstawowe zasady, których warto się trzymać, jeśli nie chcemy zaszkodzić naszemu psu.
Po pierwsze zwróćmy uwagę na to, czy karma zawiera sztuczne barwniki i konserwanty albo aromatyczne polepszacze smaku - ta cała chemia może wpływać nie tylko na zdrowie fizyczne, ale i równowagę psychiczną naszych pupili. Jeśli nasz psiak uwielbia tę karmę, to zapewne dlatego, że dodatki smakowe go do niej przyciągają i na tym kończą się jej „zalety”. Przyczyną wielu problemów z zachowaniem psów jak np. nadaktywność, nerwowość, impulsywność mogą być konserwanty, sztuczne barwniki i inne sztuczne dodatki, które znajdują się w psiej karmie. Aby nie było za łatwo, istnieją także i pożyteczne substancje konserwujące takie jak wit. E (tokoferol) i wit. C (kwas askorbinowy). Te niezdrowe i potencjalnie rakotwórcze to BHA, BHT i E324 (etoksyquina).
Po drugie, czytajmy dokładnie etykiety - składniki karmy wymienione na początku listy, to te, których jest w karmie najwięcej. Najlepiej, gdyby pierwsze dwa składniki były mięsne. Trzeba też mieć świadomość, że istnieją trzy klasy mięsa: mięso (np. kurczak, to mięśnie kurczaka), mączka mięsna (zrenderowane mięśnie i inne tkanki) oraz produkty uboczne (w przypadku kurczaka będą to głowy, łapki, nierozwinięte jajeczka i wnętrzności). Lepiej unikać karm, które jako najważniejszy składnik mają kukurydzę, która jest popularnym alergenem, wywołującym swędzenie skóry i nadpobudliwość.
Po trzecie, kiedy już porównujemy skład i ceny karm, zwróćmy uwagę na to, ile dziennie danej karmy ma zjeść nasz pies. Może się okazać, że będzie to czynnik decydujący, która karma jest w efekcie bardziej ekonomiczna.
Pragnę jeszcze zwrócić uwagę na rzecz bardzo istotną - zadbajmy szczególnie w okresie wzrostu psa o odpowiednią dla niego karmę i niezbędne suplementy. Dbałość o dobrze zbilansowaną, zdrową dietę w okresie szczenięctwa odpłaci nam się w jego całym dorosłym życiu.
więcej o karmieniu szczeniąt, dorosłych psów i seniorów w artykule: Zasady karmienia psów
© Magda Pawlak
|
||


